List od czytelniczki, czyli jak pozbyć się cellulitu skutecznie!

Przedstawiamy Wam e-maila od jednej z czytelniczek naszej strony. Myślę, że lektura warta jest Waszego czasu:) Zapraszam do przeczytania i skomentowania.

Witam. Mam na imię Wiktoria i jestem mamą ponad rocznej Julki. Chciałabym Wam opowiedzieć o mojej walce z wrogiem numer jeden kobiety, czyli cellulitem. Może moją historią pomogę, którejś z Was. Oczywiście nie pozbyłam się tzw. skórki pomarańczowej od razu wręcz przeciwnie sporo czasu minęło, ale zacznę od początku.Przed ciążą temat cellulitu mnie nie dotyczył. W trakcie ciąży jak wiadomo pojawiają się wahania hormonalne, do tego miałam nieposkromiony apetyt zwłaszcza na słodycze. Do tego mój kochany mężuś chętnie kupował mi wszelkiego rodzaju batoniki, lody itp. No i tak moja waga szła w górę.

Reasumując w ciąży przytyłam 18 kilo (wcześniej ważyłam 53 kilo przy 165 cm wzrostu). Po porodzie jakimś cudem udało mi się zrzucić nadmierne kilogramy, nie oznaczało to jednak koniec moich problemów, wręcz przeciwnie. Pomarańczowa skórka pojawiła się u mnie głównie na pośladkach oraz udach i wcale nie miała zamiaru zniknąć.

No i tak rozpoczęłam moją walkę z celllulitem. Zwalczanie skórki zaczęłam od mniej inwazyjnych środków, czyli balsamów, kremów antycellulitowych oraz ujędrniających itp. No i co mogę powiedzieć efekty były dla mnie średnie. Fakt skłamałbym gdybym powiedziała, że nie działały w ogóle, ale to nie było to, co oczekiwałam.

Musze przyznać, że objętość kosmetyków znacznie powiększyła się w mojej łazience; p (pieniądze nie poszły jednak w błoto, bo stosuję je teraz profilaktycznie a wcześniej wspomagając kurację). Nie tracąc jednak nadziei buszowałam w sieci przeglądając dziesiątki stron, które miały mi pomóc w rozwiązaniu mojego problemu.

W ten sposób natrafiłam na suplement Cellinea, szczerze mówiąc sceptycznie bardzo podchodziłam do tego specyfiku, ale w końcu postanowiłam zaryzykować. Przekonało mnie zwłaszcza informacja, że produkt stworzony jest na bazie składników naturalnych, więc nie powinien mi zaszkodzić. Tym razem jednak podeszłam do sprawy profesjonalnie i kompleksowo.

cellinea

Opakowanie Cellinei w moich rękach:)

Zgodnie z zaleceniami producenta zmieniłam nawyki żywieniowe tzn. odstawiłam moje ukochane batoniki. Zamieniłam je na owoce i warzywa (wbrew pozorom nie jest to takie trudne ;p). Do tego unikam produktów wysoko przetworzonych, tłustych i smażonych. Ponadto zmieniłam białe pieczywo na razowe i chrupkie.

Polubiłam także razowe makarony, kasze, czy ryby. Ponadto pamiętajcie żeby pić dużo płynów zwłaszcza wodę mineralną niegazowaną. Ja pije także zieloną i czerwoną herbatę. No i radziłabym zrezygnować albo, chociaż ograniczyć używki typu kawa, czy papierosy. Oprócz diety zapisałam się na fitness. Jak dla mnie fajna sprawa.

Oprócz efektów ma się kontakt z ludźmi. Czasami zwłaszcza w weekendy urządzamy sobie z mężem poranny jogging (dobry na przebudzenie ;p). Do tego kupiłam jeszcze masażer. Na rynku jest duży wybór zarówno ręcznych, jak i automatycznych. No i najważniejsze cellinea. Ja brałam tak jak zaleca producent, czyli jedną kapsułkę rano przed śniadaniem, a drugą przed wyjściem na fitness ( powinno się pół godziny przed wysiłkiem zażyć).

Pierwsze efekty zauważyłam po kilkunastu dniach, większe zaś po ponad trzech miesiącach, czyli u mnie to trwało dłużej niż 8 tygodni. Czas osiągnięcia zamierzonych rezultatów zależny jest od uwarunkowań oraz metabolizmu.. Trochę to trwało no, ale rezultaty są. Nie wiem czy samo przyjmowanie Cellinei daje takie efekty.

Szczerze mówiąc mam, co do tego wątpliwości. Dlatego radziłbym Wam jednak zmienić tryb życia no i pijcie duże ilości wody. Jak macie jakieś poważniejsze problemy zdrowotne to lepiej skonsultujcie stosowanie Cellinei z lekarzem. Niby jest na naturalnych składnikach, ale lepiej nie ryzykować.

Tym bardziej, że na ulotce pisze, że jest to produkt kobiet niemających problemów zdrowotnych. Ogólnie walka z cellulitem u mnie trwała pół roku. Nie powiem Wam, że jest łatwo, ale dla tych efektów moim zdaniem warto się poświęcić. Dla podtrzymania efektów dalej zdrowo się odżywiam, używam balsamu no i staram się prowadzić aktywny tryb życia.

2 thoughts on “List od czytelniczki, czyli jak pozbyć się cellulitu skutecznie!

  1. Zgadzam sie z zaleceniami Wiktorii. Zdroqa i niskokaloryczna dieta, cwiczenia, Celiinea, jakis masazer i balsam antycellulitowy i efekty powinny byc widoczne. Oczywiście podstawą jest sytematycznosc bez tego cudów nie będzie;p Jak ktos nie bardzo lubi sie przemeczac to polecam basen;)

    Odpowiedz
  2. Taki list daje wiare w to, ze mozna sie tego cholerstwa pozbyć i nie wolno sie poddawac. Ja od dzisiaj zaczynam sie stosowac do zalecen autorki listu;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz